Choć efektywność wykorzystania zasobów w polskiej gospodarce rośnie, nadal mierzy się ona z istotnymi wyzwaniami w obszarze cyrkularności przemysłu. Dobrym punktem odniesienia jest Szwajcaria, która jest na bardziej zaawansowanym etapie wdrażania gospodarki obiegu zamkniętego i jednocześnie utrzymuje wysoką konkurencyjność. Jak wskazywał podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Mariusz Szwagrzyk, analityk szwajcarskiej firmy Endress+Hauser, warunkiem skutecznego wdrażania zmian jest korzystanie z rzetelnych danych pomiarowych.

Efekty wdrażania gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ) w Polsce trudno dziś jednoznacznie ocenić. Produktywność zasobów realnie wzrosła aż o 23%, jednak udział materiałów z recyklingu spadł z 10,5% w 2018 r. do 7,5% w 2023 r.. tym samym, choć gospodarka staje się bardziej efektywna, to jej cyrkularność nadal pozostaje wyzwaniem. Szczególnie w kontekście rosnących wymogów środowiskowych i obowiązku raportowania ESG.
W obszarze wdrażania gospodarki obiegu zamkniętego cennym źródłem doświadczeń dla Polski może być Szwajcaria, w której polityka środowiskowa stanowi element całego systemu gospodarczego. Obecny w tym państwie model cyrkularnego wykorzystania zasobów jest w sposób stopniowy, co pozwala uniknąć utraty konkurencyjności, a jego fundamentem pozostaje spójna infrastruktura, która obejmuje około 45 nowoczesnych spalarni odpadów, 45 biometanowni i 450 biogazowni. Istotną rolę odgrywa także zarządzanie wodą, w której stosowana jest świadoma retencja. Rozwinięta hydroenergetyka pokrywa natomiast aż ok. 60% zapotrzebowania na energię elektryczną. Całość uzupełnia precyzyjny, systemowy monitoring środowiskowy, który umożliwia bieżące zarządzanie oddziaływaniem przemysłu na otoczenie oraz zasobami naturalnymi.

– Transformacja w kierunku gospodarki obiegu zamkniętego w Szwajcarii ma charakter ewolucyjny, bez terapii szokowej, która mogłaby osłabić konkurencyjność gospodarki. GOZ jest tam ściśle zintegrowany z szeroką polityką środowiskową, co przekłada się na wymierne efekty: jedną z najlepszych w Europie jakości powietrza i wody oraz niski poziom stresu wodnego na poziomie 6,5%. W Polsce obserwujemy już podobny kierunek zmian. Przemysł coraz częściej dostrzega, że transformacja jest koniecznością w obliczu zmian klimatycznych, a podstawową zasadą staje się podejście „raportować mogę tylko to, co zmierzę” – wyjaśnia Mariusz Szwagrzyk, analityk w Endress+Hauser Polska.
Wdrażanie GOZ zaczyna się od danych pomiarowych
Kluczowym elementem wdrażania gospodarki obiegu zamkniętego stają się dziś dane pomiarowe. Coraz więcej firm inwestuje więc w systemy monitoringu i cyfryzację procesów, dzięki czemu dostęp do wiarygodnych danych środowiskowych w czasie rzeczywistym staje się fundamentem nowoczesnego zarządzania zasobami – od energii i wody po emisje i odpady. Dobrym przykładem systemowego podejścia jest Szwajcaria, gdzie GOZ opiera się na spójnej infrastrukturze oraz precyzyjnym monitoringu środowiska, co przekłada się na wysoką jakość środowiska i niskie zużycie zasobów.

Jak zauważył podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Mariusz Szwagrzyk, analityk Endress+Hauser, w Polsce obserwujemy dynamiczny rozwój inwestycji w nowoczesne spalarnie odpadów oraz zapowiedzi kolejnych projektów w obszarze biogazowni i biometanowni. Jednocześnie kraj coraz wyraźniej umacnia swoją pozycję jako europejski ośrodek przemysłu elektromobilności, obejmujący pełen łańcuch wartości – od produkcji po utylizację akumulatorów do pojazdów drogowych. Podkreślił też, rosnące znaczenie danych w tym procesie: – Widzimy w przemyśle budującą się świadomość nieuchronności wdrażania nowych technologii, w tym zarządzania w czasie rzeczywistym w chmurze zbiorami danych pomiarowych o wodzie, o zużyciu energii i o emisjach (tzw. Big Data).
„Stop the Clock” może poprawić jakość raportowania ESG
Istotnym impulsem porządkującym wdrażanie gospodarki obiegu zamkniętego może być unijna dyrektywa „Stop the Clock” wdrożona w 2025 roku, która daje przedsiębiorstwom dodatkowy czas na przygotowanie się do wymogów raportowania ESG. W praktyce oznacza to okres przejściowy, który może zostać wykorzystany nie tylko na spełnienie wymogów formalnych, ale przede wszystkim na budowę kompetencji, rozwój systemów pomiarowych oraz lepsze zaprojektowanie procesów transformacji.

– Z perspektywy Grupy Endress+Hauser widać, że polskie firmy coraz wyraźniej dostrzegają kierunek zmian związanych ze zrównoważonym rozwojem. Codzienne rozmowy z przedstawicielami przemysłu pokazują, że dyrektywa „Stop the Clock” dała czas na uporządkowanie podejścia do ESG oraz przygotowanie się do zasady „raportować mogę tylko to, co zmierzę”. Równolegle obserwujemy przechodzenie od rozwiązań analogowych do cyfrowych systemów danych środowiskowych, dostępnych także dla audytorów, co zwiększa przejrzystość. Rośnie też znaczenie danych w chmurze, które wspierane przez sztuczną inteligencję umożliwiają bardziej świadome decyzje zarządcze, w kierunku obserwowanym już w przemyśle szwajcarskim – dodaje Szwagrzyk.
W oparciu o doświadczenia rynku szwajcarskiego widać wyraźnie, że kluczem do skutecznej gospodarki obiegu zamkniętego są wiarygodne dane pomiarowe i ich systematyczna analiza. Umożliwiają one precyzyjne zarządzanie zasobami oraz stopniowe wdrażanie zmian bez utraty stabilności operacyjnej. Takie podejście pozwala łączyć cele środowiskowe z utrzymaniem wysokiej konkurencyjności.
O Endress+Hauser
Endress+Hauser to światowy lider w zakresie aparatury kontrolno-pomiarowej i rozwiązań automatyki dla wielu branż przemysłu, z kompleksowym portfolio obejmującym portfolio przemysłowych pomiarów ilościowych i jakościowych, programu usług serwisowych oraz projektowych im towarzyszących.
Szwajcarska Grupa zatrudnia 16 000 pracowników w 125 krajach świata. W Polsce od 30 lat jest partnerem zarówno dla wiodących koncernów, jak również dla sektora MŚP, wspierając polskie firmy i zakłady produkcyjne w cyfrowej transformacji, optymalizacji procesów oraz redukcji wpływu na środowisko.
Więcej informacji: www.pl.endress.com
