Zamiast wieloletniego procesu – mediacja. Od 1 marca 2026 r. spory budowlane wchodzą na nową ścieżkę prawną. Najnowsza nowelizacja Kodeksu postępowania cywilnego wprowadza obowiązkowe kierowanie takich spraw do mediacji. Zdaniem ekspertów to jedna z najważniejszych zmian dla przedsiębiorców budowlanych od lat – dająca realną szansę na szybkie porozumienie i poważne oszczędności finansowe.
Nowe przepisy nie są kosmetyką. To systemowa zmiana podejścia do konfliktów w jednej z najbardziej sporogennych branż polskiej gospodarki. Jak podkreśla Stowarzyszenie Arbitrów i Mediatorów Rzeczypospolitej Polskiej (SAiMRP), ustawodawca wprost przyznaje: sądy nie są dziś najlepszym miejscem do rozwiązywania skomplikowanych sporów budowlanych – mediacja może zrobić to szybciej, taniej i skuteczniej.
Co dokładnie się zmienia
Na mocy ustawy z 5 sierpnia 2025 r. do Kodeksu postępowania cywilnego zostaje dodany art. 458³a. Oznacza to, że sąd będzie miał obowiązek skierować strony do mediacji jeszcze przed posiedzeniem przygotowawczym albo pierwszą rozprawą w sprawach gospodarczych wynikających z:
- umów o roboty budowlane,
- oraz umów bezpośrednio związanych z procesem budowlanym.
Wyłączone z tego trybu pozostaną jedynie sprawy rozpoznawane w postępowaniu upominawczym, elektronicznym i nakazowym.
– To wyraźny sygnał: mediacja przestaje być „opcją dla chętnych”, a staje się realnym etapem postępowania – podkreśla Beata Zdziebłowska-Gidian, prezes SAiMRP.
Dlaczego przedsiębiorcy mogą na tym zyskać
Zdaniem Stowarzyszenia, nowe przepisy mogą przynieść przedsiębiorcom konkretne i policzalne korzyści – zwłaszcza tym, którzy zdecydują się na mediację polubowną jeszcze przed wejściem na salę sądową.

– Firma, która od razu wybierze mediację w wyspecjalizowanym ośrodku mediacyjnym może uniknąć wniesienia części opłat sądowych – tłumaczy Beata Zdziebłowska-Gidian.
W praktyce oznacza to:
- oszczędność ok. 5 proc. wartości sporu,
- przy sporach o dużej wartości – nawet do 200 tys. zł mniej kosztów,
- krótszy czas rozwiązania konfliktu (miesiące zamiast lat),
- zachowanie relacji biznesowych, które w sądzie zwykle ulegają definitywnemu zerwaniu.
Przykład? Spór generalnego wykonawcy z inwestorem o 4 mln zł z tytułu robót dodatkowych. Klasyczny proces to kilka lat, opinie biegłych i wysokie opłaty. Mediacja – prowadzona przez doświadczonego mediatora znającego realia budowy – może zakończyć się ugodą w ciągu kilku tygodni. Ugodą, którą sąd zatwierdzi i która ma moc wyroku.
Co więcej, jeśli mediacja kończy się ugodą, przedsiębiorca może liczyć na zwrot ¾ uiszczonej opłaty sądowej, co już dziś przewidują przepisy. Po co jednak tracić nawet „tylko” ¼, jeżeli strony mogą prowadzić mediację na podstawie umowy bez skierowania sądu i przed złożeniem pozwu.
Ale mediacja mediacji nierówna
Eksperci SAiMRP ostrzegają jednak przed jednym zagrożeniem: niską jakością mediacji prowadzonej bez odpowiednich kompetencji.
– Spory budowlane należą do najbardziej skomplikowanych – prawnie, technicznie i kontraktowo. Mediacja prowadzona przez osobę nie obeznaną z prawem cywilnym, budowlanym, realiami prowadzonych inwestycji, może być stratą czasu – mówi adw. Beata Zdziebłowska-Gidian, prezes SAiMRP, chociaż w postępowaniu mediacyjnym można, za zgodą stron, korzystać z opinii praktyków („budowlańców”).
Jak podkreśla, sukces reformy zależy od profesjonalizmu mediatorów:
– Tylko mediatorzy z doświadczeniem prawnym, najlepiej adwokaci lub radcowie prawni, wspierani przez ekspertów budowlanych, są w stanie skutecznie poprowadzić strony do realnego porozumienia.
Ekspert: to realna alternatywa dla sądu
Podobnie zmianę ocenia Gabriela Mandla-Tucholska, doświadczona mediatorka i członkini zespołu SAiMRP:
– Od 1 marca 2026 r. przedsiębiorcy budowlani zyskują prawdziwą alternatywę dla tradycyjnego procesu. Mediacja polubowna w wyspecjalizowanym ośrodku mediacyjnym to nie tylko oszczędność pieniędzy, ale też czasu, energii i reputacji firmy.
Dlaczego SAiMRP
Stowarzyszenie Arbitrów i Mediatorów RP od lat rozwija mediację gospodarczą i arbitraż. Skupia prawników specjalizujących się w prawie budowlanym i sporach inwestycyjnych, współpracuje z ekspertami technicznymi i prowadzi mediacje na wysokim poziomie merytorycznym.
– Nowe przepisy sprawią, że do mediacji trafią tysiące spraw. Kluczowe pytanie brzmi: kto będzie je prowadził? – wskazują przedstawiciele Stowarzyszenia. – My jesteśmy na to gotowi.
