Balkony w historycznych obiektach należą do tych elementów, które najtrudniej zabezpieczyć bez naruszenia ich oryginalnego charakteru. To właśnie na styku estetyki i funkcji pojawia się największe wyzwanie: jak zapewnić skuteczną ochronę przed wodą i zmianami temperatury, nie ingerując w oryginalny charakter budowli? Pytanie to powraca przy każdej renowacji zabytków — szczególnie tam, gdzie balkony są kluczowym elementem fasady.

W przypadku obiektów wpisanych do rejestru zabytków skala wyzwań rośnie wielokrotnie. Każda ingerencja musi zachować oryginalny charakter budynku, a rozwiązania techniczne nie mogą wprowadzać zmian w geometrii czy wyglądzie zdobień. Wymogi konserwatorskie nakładają więc wysokie kryteria na system hydroizolacyjny. Kluczowe przy renowacji zabytkowych balkonów są:
1. Minimalna ingerencja w wygląd zabytku
W wielu budynkach historycznych nie można zmienić ani poziomu posadzki, ani kształtu profili balkonowych. Wyklucza to rozwiązania wymagające podnoszenia warstw lub ingerencji w oryginalną substancję.
2. Zróżnicowane i niejednorodne podłoża
Balkony w zabytkach często łączą różne materiały: kamień naturalny, zaprawy, metalowe balustrady czy elementy żeliwne. Każdy z nich inaczej zachowuję się pod wpływem temperatury i obciążeń mechanicznych, co tworzy wiele newralgicznych miejsc narażonych na destrukcję.
3. Ochrona przed wodą w detalu
To nie duże powierzchnie są największym wyzwaniem, ale miejsca styku różnych materiałów, np. połączenia balustrad, krawędzie i profile. Właśnie tam pojawiają się nieszczelności, które z czasem stają się pierwszym krokiem do degradacji całej konstrukcji – od lokalnych zawilgoceń po uszkodzenia warstw podłoża i elewacji.
4. Krótkie „okna” realizacyjne
W obiektach hotelowych, muzealnych czy mieszkalnych balkony nie mogą być wyłączone z użytkowania na wiele dni. Technologia musi pozwalać na szybkie wykonanie uszczelnienia i szybki powrót do użytkowania.


Spełnienie wszystkich tych warunków jednocześnie bywa kluczowe, zwłaszcza gdy od stanu balkonów zależy nie tylko estetyka, ale i bezpieczeństwo użytkowników.
Kiedy klasyczne materiały przestają wystarczać
W renowacji obiektów zabytkowych często rozważa się tradycyjne metody, takie jak szlamy mineralne, masy bitumiczne czy powłoki malarskie. W praktyce jednak ich zastosowanie napotyka na istotne ograniczenia. Materiały te tworzą powłoki o mniejszej elastyczności, co utrudnia kompensację ruchów pomiędzy różnymi materiałami, typowymi dla balkonów również w budynkach historycznych. Problematyczna jest także przyczepność do kamienia naturalnego i możliwość dokładnego uszczelnienia skomplikowanych detali, zwłaszcza w miejscach styku metalu i mineralnych podłoży. Dlatego coraz częściej wybiera się technologie umożliwiające precyzyjne uszczelnienie skomplikowanych kształtów i pracę bez ingerencji w wygląd oryginału.


Przykład z praktyki: renowacja Grand Hotel National w Lucernie
Jednym z obiektów, w których łączą się wymagania estetyczne i techniczne, jest historyczny Grand Hotel National w Lucernie, zbudowany w XIX wieku. Założony ponad 140 lat temu przez Césara Ritza i Auguste Escoffiera, hotel do dziś króluje na promenadzie nad Jeziorem Czterech Kantonów, skąd roztacza się widok na szczyty Rigi, Stanserhorn i Pilatus.
Mimo kolejnych przeróbek budowlanych główne elementy budynku – hala wejściowa, jadalnia, klatka schodowa oraz elewacja – zachowały pierwotny styl francuskiego renesansu. Z biegiem lat na XIX‑wiecznej elewacji pojawiły się jednak uszkodzenia spowodowane wodą: ślady niekontrolowanego odpływu wody , pęknięcia, mech i zabrudzenia oszpeciły elewację, a bogate detale balkonów i tarasów stanowiły szczególne wyzwanie konserwatorskie.



Ze względu na wymogi konserwatora zabytków renowację powierzono doświadczonym kamieniarzom. Założenia inwestora i wykonawcy obejmowały:
- zachowanie oryginalnego wyglądu balkonów i brak możliwości ingerencji w ich geometrię,
- szczelne uszczelnienie newralgicznych detali, zwłaszcza na styku kamienia i metalu,
- zapewnienie trwałej przyczepności na niejednorodnym podłożu,
- możliwość wykonania prac w krótkich etapach, aby nie ograniczać funkcjonowania hotelu.
By sprostać wymaganiom technicznym, zastosowano Triflex BTS‑P jako warstwę uszczelniającą – jest to masa PMMA zbrojona włókniną, zapewniająca trwałą ochronę przed pękaniem. Następnie użyto systemu Triflex BFS w połączeniu z powłoką ProFloor, co daje grubowarstwową do 5 mm, samopoziomującą powłokę odporną na duże obciążenia mechaniczne.
W newralgicznych miejscach, takich jak krawędzie balkonu czy połączenia, wykorzystano Triflex ProDetail – płynny system do hydroizolacji detali na bazie żywicy PMMA, który wraz z zatopioną włókniną wzmacniającą tworzy bezszwowe i odporne uszczelnienie, nawet na skomplikowanych geometrycznie elementach. Dzięki temu nie ma potrzeby grubienia krawędzi i można zachować oryginalną geometrię balkonu.
Użycie szybkowiążącej żywicy pozwoliło przeprowadzić roboty bardzo sprawnie – prace uszczelniające zamknięto w ciągu jednego dnia, co minimalizowało czas wyłączenia balkonów z użytkowania.
Taka kompleksowa struktura systemowa daje precyzyjne rozłożenie funkcji: poszczególne warstwy realizują odmienne zadania, a jednocześnie całość zapewnia szczelność, trwałość i zapobiega pogrubieniu krawędzi czy naruszeniu detali architektonicznych.


Co decyduje o trwałości hydroizolacji w zabytkach?
Renowacja balkonów w obiektach historycznych to zadanie, które wymaga nie tylko odpowiedniej technologii, lecz także właściwego rozpoznania problemów konstrukcyjnych i ograniczeń konserwatorskich. Przykład z Lucerny pokazuje, że skuteczna hydroizolacja zabytkowych elementów jest możliwa wtedy, gdy:
- najpierw definiuje się wymagania wynikające z charakteru zabytku,
- dobiera się system pozwalający zachować wygląd oryginału,
- szczególną uwagę poświęca się detalom i miejscom styku materiałów,
- prace prowadzi się w oparciu o technologie o kontrolowanym, szybkim czasie wiązania.
O trwałości systemu również decyduje jakość wykonawstwa. Precyzyjne przygotowanie podłoża, prawidłowe uszczelnienie detali i zachowanie reżimu technologicznego są kluczowe w obiektach zabytkowych. Choć specjalistyczne rozwiązania i prace prowadzone przez wyszkolone ekipy mogą oznaczać wyższy koszt początkowy, w praktyce jest to inwestycja, która zwraca się w postaci rzadszych renowacji, ochrony elewacji i uniknięcia znacznie większych napraw konstrukcyjnych w przyszłości.
Dla zarządców i właścicieli zabytków to ważny sygnał: odpowiednia ochrona balkonów przekłada się nie tylko na estetykę, lecz przede wszystkim na trwałość całej elewacji i ograniczenie kosztów eksploatacyjnych. W wielu przypadkach to właśnie detale decydują o tym, czy renowacja przetrwa kolejne dekady.
