Przyszłość zarządzania nieruchomościami to systemy IT

Globalny rynek zarządzania obiektami za pomocą dedykowanych systemów rośnie jak na drożdżach i wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek. Wg analizy Markets&Markets, w ciągu najbliższych 5 lat, do 2026 roku, ma on wzrosnąć z poziomu 42,2 mld dolarów niemal dwukrotnie i osiągnąć wartość 76,3 mld dolarów. 

Futuristic smart city with 5G global network technology

Według inżyniera i przedsiębiorcy Petera Diamandisa, w ciągu najbliższych dziesięciu lat prawdopodobnie doświadczymy tak dużych zmian technologicznych, jak w ciągu ostatniego stulecia. Za wszystkim stoi czwarta rewolucja przemysłowa. Dzięki niej dostęp do IT stanie się jeszcze bardziej powszechny. Mało tego, za sprawą Industry 4.0 wkroczymy do nowej, połączonej rzeczywistości. Niegdyś kultowy slogan connecting people nabierze zupełnie nowego znaczenia. Pierwsze do zmiany będą nieruchomości, a dokładnie zarządzanie obiektami. Obejmuje ono szereg zadań dotyczących funkcjonowania budynków. Utrzymywanie czystości, zarządzanie najmem, organizacja stanowisk pracy, wsparcia technicznego dla nieruchomości czy księgowość – tym wszystkim ktoś musi się zająć. Podobnie z automatyką budynkową i systemami HVAC, czyli klimatyzacją, wentylacją i ogrzewaniem. 

Przykład od biznesu

Pełna lub częściowa informatyzacja przebiegu pracy, to codzienność w biznesie i dziś już konieczność. Systemy z wbudowanym konfiguratorem low-/no-code używanym do cyfrowego odwzorowania procesów biznesowych, pomagają zwiększyć efektywność pracowników, jak i samych procesów. Dbają również o komfort pracy, dostarczając użytkownikom wszelkich informacji, formularzy, których w danej chwili potrzebują aby np. zarejestrować dowody przeprowadzonej kontroli lub zgłosić wniosek o podjęcie działań naprawczych czy serwisowych. Są trochę jak wiatr: nie widać ich, ale czuć ich działanie. Użycie takich systemów jest bardziej efektywne niż opracowanie dedykowanego oprogramowania w tradycyjnym modelu, gdzie koszt jest kilkukrotnie wyższy. W przypadku systemów oferujących konfigurację typu low-/no-code, mówmy o digitalizacji procesów liczoną w dniach, a nie miesiącach. Tym tropem cyfryzacji biznesu zaczyna podążać także branża real estate.

Systemy wspierające zarządzanie obiektami to np. IWMS (zintegrowane systemy zarządzania miejscem pracy), BIM (modelowanie informacji o budynku), ale to także aplikacje do zarządzania operacjami i usługami prowadzonymi w danej lokalizacji. W tym przypadku umożliwiają obsługę procesów biznesowych i zadań realizowanych przez pracowników obsługujących dany obiekt. Dziś takie systemy nie są już wdrażane lokalnie, ale uruchamiane w chmurze obliczeniowej, najczęściej w modelu SaaS. Zgodnie z omawianym badaniem, przed tym segmentem kilka tłustych lat.

Co powoduje, że rynek systemów wspierających zarządzanie obiektami tak dynamicznie rośnie? – Przyczyny to zapewne wzrost popytu na rozwiązania do zarządzania nieruchomościami oparte na chmurze oraz zwiększone zainteresowanie systemami zintegrowanymi z oprogramowaniem w coraz bardziej inteligentnych budynkach. Dodatkowo, generalnie digitalizuje się wszystko dookoła. Firmy potrzebują danych, które wykorzystują do podnoszenia swojej efektywności i coraz bardziej doceniają korzyści, które daje digitalizacja procesów. Wg najnowszej analizy firmy Statista, w przyszłym roku globalne, generalne wydatki na transformację cyfrową wyniosą aż 1,8 bln dolarów, a w 2025 roku wzrosną do 2,8 bln – mówi Marcin Pleszko z firmy Sagra Technology, dostawcy rozwiązań klasy SFA, CRM i business intelligence. 

Recepta na ogarnięcie postpandemicznego bałaganu

COVID-19 spowodował poważne zakłócenia, nawet w najlepiej zarządzanych miejscach pracy. Menedżerowie obiektów musieli zapewnić bezpieczeństwo pracownikom, którzy z różnych przyczyn nie mogli pracować zdalnie. Konieczność dokładnej, częstej dezynfekcji skomplikowała organizację biurowego, i nie tylko, środowiska pracy. Kierownicy obiektów na nowo organizowali harmonogramy sprzątania, sterylizacji oraz dezynfekcji. Dla wielu zarządzających obiektami potrzeba zapewnienia bezpiecznego środowiska pracy oznaczała odkrycie nowych produktów i praktyk. Zmieniono wiele procedur dotyczących funkcjonowania obiektów, a pracowników i ich gości zaczęły obowiązywać nowe zasady.

Nieocenionym wsparciem, zwłaszcza w organizacjach zajmujących wiele różnych lokalizacji, okazywały się dedykowane systemy wspomagające zarządzanie operacjami w ramach utrzymywania obiektów. Umożliwiają one m.in. kontrolę budżetów, rejestrację i akceptację kosztów, bezpośredni nadzór nad standardem realizowanych usług, monitoring statusów oraz jakości, czy obsługę harmonogramów i przeglądów okresowych. Użytkownicy, zgodnie z uprawnieniami, mogą również automatycznie generować dokumenty i raporty.  

Wzrost dzięki chmurze

Coraz więcej firm korzysta z takiego oprogramowania w chmurze obliczeniowej oraz w modelach subskrypcyjnych. Cloud computing pozwala obniżyć koszty operacyjne, zwiększa bezpieczeństwo oraz, co było bardzo istotne podczas pandemicznego lockdownu, umożliwia współpracę zdalną między zespołami i spółkami zależnymi w różnych lokalizacjach. Inne zalety? Bezpieczny hosting danych o znaczeniu krytycznym, zwiększone bezpieczeństwo i skalowalność oraz szybkie przywrócenie stanu normalnego po awarii. Oparte na chmurze rozwiązania do zarządzania obiektami wpływają na zadowolenie klientów oraz zmniejszają koszty napraw i konserwacji. A modele SaaS znoszą bariery w dostępie do najnowszych rozwiązań.

Choć systemy dedykowane Facility Management niewątpliwie przynoszą wiele korzyści, część przedsiębiorstw nadal podchodzi do tematu sceptycznie. Najczęściej wynika to z niewiedzy oraz braku infrastruktury niezbędnej do wdrożenia. Wiele firm ma zaległości w korzystaniu z cloud computingu czy internetu rzeczy. Niektóre mają do pokonania przepaść między konwencjonalnym układem biurowym a nowoczesną konfiguracją organizacji. Zdarza się także że przedsiębiorstwa, skupione na swojej podstawowej działalności, nie są świadome możliwości jakie dają innowacje. Jednak jeśli chcą nadal pozostawać w grze, powinny zweryfikować swoje plany dotyczące digitalizacji również w zakresie zarządzania obiektami oraz rozważając rozwiązania do cyfryzacji procesów biznesowych, które może nie są stricte systemami dedykowanymi jednej branży, ale dziś skuteczniej potrafią wnosić wartość uzupełniając braki w dostępnych rozwiązaniach stricte branżowych. Tu przykładem może być Emigo, za pomocą którego można odwzorować procesy realizowane przez specjalistów w terenie, integrując je z systemem firmy – niezależnie czy to będzie BIM, ERP czy CRM  – tłumaczy Marcin Pleszko.