OMS jako element nowego standardu w świetle regulacji prawnych

Dyrektywa Energy Efficiency Directive (EED) zakłada, że do 2027 roku urządzenia pomiarowe powinny umożliwiać zdalny odczyt danych, wspierając poprawę efektywności energetycznej oraz realizację unijnych celów klimatycznych. W praktyce oznacza to konieczność wdrażania przez podmioty zarządzające budynkami mieszkalnymi, takie jak spółdzielnie czy wspólnoty, systemów pozwalających na zdalne pozyskiwanie danych eksploatacyjnych instalacji technicznych. Czy nowe obowiązki mogą pomóc wzmocnić bezpieczeństwo mieszkańców?

Choć regulacja dotyczy bezpośrednio infrastruktury pomiarowej, jej założenia wpływają na rozwój systemów zarządzania techniczną infrastrukturą budynków, w tym przede wszystkim wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych, które odpowiadają za eksploatację licznych lokali w budynkach wielorodzinnych. W rezultacie oznacza to wzrost znaczenia rozwiązań umożliwiających potwierdzanie sprawności urządzeń, analizę ich pracy oraz dokumentowanie stanu technicznego instalacji w sposób zgodny z wymaganiami audytowymi.

Równolegle wprowadzone zostały zmiany w krajowych regulacjach dotyczących bezpieczeństwa pożarowego. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) od końca 2024 roku obowiązuje przepis nakładający konieczność instalowania czujników dymu oraz – w przypadku urządzeń potencjalnie generujących tlenek węgla – czujników tlenku węgla w nowych budynkach mieszkalnych. W odniesieniu do lokali już użytkowanych obowiązek ten ma zostać rozszerzony od 1 stycznia 2030 roku.

Zdalny odczyt jako odpowiedź na zmieniające się wymagania

Wzrost liczby instalowanych urządzeń detekcyjnych w zasobach mieszkaniowych zwiększa zapotrzebowanie na rozwiązania wspierające nadzór eksploatacyjny. Tradycyjne autonomiczne czujniki, wymagające indywidualnych kontroli w lokalach mieszkalnych, są mniej efektywne w przypadku budynków wielorodzinnych, dlatego rynek bezpieczeństwa pożarowego coraz częściej rozwija systemy umożliwiające zdalny monitoring danych, analizę stanu instalacji oraz ograniczanie kosztów przeglądów technicznych, które muszą być udokumentowane protokołami, a ubezpieczyciele wymagają dowodu zgodności z zaleceniami producenta – zgodnie z rozporządzeniem MSWIA z 21 listopada 2024 r. oraz normami, które nakładają obowiązek przeglądu raz w roku.

Nowe obowiązki dotyczące instalacji autonomicznych czujników dymu i czujników tlenku węgla to ważny krok w stronę poprawy bezpieczeństwa mieszkańców – wskazuje Piotr Marcinkiewicz, Dyrektor Izby Rzeczoznawców Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Pożarnictwa (SITP). – Samo prawo to jednak nie wszystko. Aby regulacje rzeczywiście służyły bezpieczeństwu, mieszkańcy potrzebują rozwiązań prostych i pewnych – niewymagających specjalistycznej wiedzy. Szczególną rolę mogą tu odegrać administratorzy budynków, wdrażając systemy zdalnego odczytu danych diagnostycznych z czujek. Takie podejście zdejmuje ciężar kontroli z barków użytkowników i zapewnia ciągły nadzór nad sprawnością urządzeń, bez zbędnego obciążania mieszkańców dodatkowymi obowiązkami.

W praktyce – mniej wizyt, więcej kontroli

System OMS (Open Metering System) to praktyczne narzędzie, które przede wszystkim ułatwia zdalny nadzór nad licznikami mediów – prądu, wody i ciepła – w budynkach wielorodzinnych. Dzięki otwartej architekturze można w prosty sposób integrować z systemem różne urządzenia techniczne – w tym także czujniki dymu i tlenku węgla – bez konieczności wymiany całej infrastruktury. Otwartość standardu oznacza też, że inwestor nie jest zależny od jednego dostawcy „vendor lock-in” i może wprowadzać nowe czujniki etapami, bez konieczności wymiany całego systemu.

Jak podkreśla Dennis Kubischok, Sales Director w Ei Electronics, jednym z kluczowych wyzwań eksploatacyjnych jest brak możliwości bieżącej weryfikacji stanu czujników dymu i tlenku węgla w lokalach: – Czujniki w mieszkaniach często są nieweryfikowalne – nie wiadomo, czy działają prawidłowo, czy wymagają wymiany. Zdalna kontrola parametrów pracy urządzenia, w tym stanu zasilania i czystości komory pomiarowej, pozwala ograniczyć koszty serwisu i materiałów. W przypadku czujnika Ei6500-OMS system umożliwia również bieżącą kontrolę stanu baterii, która została zaprojektowana na pełny, 10-letni okres eksploatacji urządzenia. Ma to szczególne znaczenie w kontekście rozwiązań dostępnych na rynku, w których stosuje się baterie wymienne. W praktyce większość użytkowników nie pamięta o ich wymianie po wymaganym okresie. Oznacza to realne ryzyko, że w kluczowym momencie czujnik może nie działać, a użytkownik nawet nie będzie świadomy utraty ochrony. Zastosowanie baterii o żywotności odpowiadającej całemu cyklowi pracy urządzenia eliminuje ten problem – czujnik działa nieprzerwanie przez 10 lat bez konieczności ingerencji ze strony mieszkańca.– tłumaczy ekspert. – Dodatkowo zdalny odczyt i archiwizacja danych ułatwiają dokumentowanie przeglądów oraz potwierdzanie zgodności instalacji z normami i wymaganiami ubezpieczycieli, zwiększając przewidywalność wydatków zarządcy oraz pewność, że system bezpieczeństwa pozostaje sprawny przez cały okres eksploatacji.

Stała kontrola całego systemu detekcji pożaru oraz bieżące monitorowanie sprawności poszczególnych urządzeń znacząco podnosi poziom bezpieczeństwa mieszkańców.

Oszczędzanie przez zdalne monitorowanie

Zdalny odczyt pozwala zarządcom budynków wielorodzinnych podejść do eksploatacji infrastruktury w sposób całościowy i przewidywalny. Dzięki integracji zarówno liczników mediów, jak i czujników bezpieczeństwa pożarowego można przeprowadzać wiele rutynowych kontroli zdalnie, bez fizycznych wizyt serwisowych w lokalach.

W praktyce oznacza to, że czynności takie jak monitorowanie stanu technicznego i testowanie działania czujników można wykonywać zdalnie w czasie rzeczywistym. Zastosowanie urządzeń detekcyjnych o długiej żywotności baterii dodatkowo pozwala ograniczyć koszty związane z jej okresową wymianą. Taka organizacja pracy redukuje koszty usługi, transportu i materiałów, zmniejsza liczbę interwencji nieplanowanych i pozwala zarządcom dokładniej planować budżet operacyjny.

Zintegrowany zdalny monitoring to realne korzyści: ograniczenie kosztów obsługi, większa efektywność zespołów serwisowych, lepsza kontrola oraz zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców.