Budownictwo drewniane do chmur się pnie

Odsłony: 2

Budowa wysokościowców pochłania ogromne ilości materiałów i czasu oraz nie pozostaje bez wpływu na środowisko naturalne. Rozwiązaniem problemów z emisją gazów cieplarnianych i zużyciem surowców w sektorze może być technologia modułowa drewniana, z której od lat korzystają kraje skandynawskie.

Im wyżej, tym więcej CO2

Przez wieki wysokie budowle wznoszono wiele lat – katedrę w Kolonii, jeden z najwyższych kościołów świata konstruowano (z przerwami) aż 632 lata! Dopiero rozwój technologiczny doby rewolucji przemysłowej umożliwiał budowę wysokich konstrukcji w kilka lat oraz wpłynął na gwałtowny rozwój miast. Przyspieszyło to urbanizację, przez co zaczęto budować wzwyż – wysokościowce pozwalały na większe zagęszczenie populacji na mniejszym areale. Dziś ciężko jest sobie wyobrazić panoramy Nowego Jorku, Londynu czy Tokio bez wieżowców. 

Polskie prawo budowlane dzieli budynki ze względu na grupy wysokości w następujący sposób: 

  • niskie (do 12 m włącznie nad poziomem terenu lub mieszkalne o wysokości do 4 kondygnacji nadziemnych włącznie);
  • średniowysokie (ponad 12 m do 25 m włącznie nad poziomem terenu lub mieszkalne od 4 do 9 kondygnacji nadziemnych włącznie);
  • wysokie (ponad 25 m do 55 m nad poziomem terenu lub mieszkalne o wysokości ponad 9 do 18 kondygnacji włącznie);
  • wysokościowe (powyżej 55 m nad poziomem terenu).

Współczesne budynki wysokie i wysokościowe nie są neutralne klimatycznie, a stal, beton i szkło mają duży wpływ na środowisko. Każda tona stali powoduje emisję 1,85 tony dwutlenku węgla, a produkcja betonu odpowiada za 8% wszystkich emisji. Również szkło, choć zdatne do recyklingu, wpływa na klimat, gdyż większość, bo aż 85% jego emisji, pochodzi ze spalania paliwa niezbędnego do rozgrzania hutniczych pieców. Zmiany klimatu przyspieszają, więc sektor szuka niskoemisyjnych rozwiązań. Jednym z nich jest technologia modułowa Unihouse. 

Wieżowce z drewna – to możliwe

Moduły, stanowiące podstawę budynku, składane są w fabryce. Umożliwia to optymalizację procesu produkcyjnego pod kątem zużycia materiałów i energii, ale także pozwala wykonać najbardziej szczegółowe projekty. Częścią prac sterują komputery, co zapewnia wysoką dokładność trudną do uzyskania w wypadku tradycyjnych sposobów budowy – mówi Krzysztof Żebrowski, Dyrektor ds. Sprzedaży Unihouse S.A.

Głównym materiałem stosowanym do produkcji modułów Unihouse jest drewno. Jego użycie przekłada się na zmniejszone emisje gazów, a także zapewnia całkowitą odnawialność. Dodatkowym atutem jest fakt, że drewniane elementy budowlane mogą wiązać w sobie dwutlenek węgla, jeszcze bardziej uwydatniając pozytywny wpływ na środowisko. 

Umożliwiają one również sporą oszczędność czasu – realizacje, od momentu wykonania projektu i złożenia w fabryce po ostateczny montaż na placu budowy, trwają kilka miesięcy. Można je wykorzystywać do budowy wysokich budynków. 

Takim przykładem może być wybudowane przez Unihouse w norweskim Trondheim osiedle HeimdalsPorten. W czterech budynkach – liczących po 7 i 8 kondygnacji – znajduje się 200 mieszkań, a do ich budowy użyto 455 modułów – dodaje Krzysztof Żebrowski, Dyrektor ds. Sprzedaży Unihouse S.A.

Perspektywy na przyszłość

Technologia modułowa świetnie sprawdza się w miejscach, gdzie prace budowlane mogą być uciążliwe ze względu na niewielką ilość przestrzeni. W Singapurze, jednym z najgęściej zaludnionych miast świata, oddano do użytku najwyższą modułową konstrukcję na świecie – dwa wysokościowce liczące sobie 56 kondygnacji. 

Najbliższe lata przyniosą dalszy rozwój budownictwa szkieletowego-drewnianego. Może ona pomóc w rozwiązywaniu problemów ze wzrostem populacji i jej zagęszczenia, urbanizacją oraz z efektami zmian klimatu. Można się zatem spodziewać, że moduły na szkielecie drewnianym staną się stałym elementem miast na całym świecie.