Wrześniowe dane gospodarcze pokazują zróżnicowaną kondycję polskiej gospodarki. Produkcja przemysłowa utrzymuje solidne tempo wzrostu, natomiast budownictwo zmaga się z wyraźnym osłabieniem, szczególnie w segmencie wznoszenia budynków. Na rynku pracy dynamika wynagrodzeń pozostaje umiarkowana, a spadek zatrudnienia wymaga ostrożnej interpretacji. Ekonomiści mBanku zwracają uwagę zarówno na czynniki sezonowe i statystyczne, jak i na problemy strukturalne, które mogą wpływać na sytuację przedsiębiorstw w kolejnych miesiącach.

Wynagrodzenia rosną umiarkowanie, zatrudnienie nadal spada
We wrześniu przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 5,9 proc. rok do roku. Oznacza to niewielkie przyspieszenie w porównaniu z sierpniem, ale jednocześnie wskazuje na stabilizację tempa wzrostu płac. Z punktu widzenia polityki pieniężnej istotne jest to, że nie widać wyraźnego przenoszenia wyższych cen energii na presję płacową.
Ekonomiści mBanku podkreślają, że zmiany wynagrodzeń w poszczególnych branżach nie wskazują obecnie na gwałtowne nasilenie presji kosztowej. Jednocześnie liczba etatów w sektorze przedsiębiorstw obniżyła się we wrześniu o 8 tys., a zatrudnienie było o 0,8 proc. niższe niż rok wcześniej.
Spadek zatrudnienia nie musi jednak automatycznie oznaczać pogorszenia koniunktury. Znaczenie mają sezonowość, zmiany demograficzne oraz kurczące się zasoby osób w wieku produkcyjnym. W najbliższych miesiącach należy zatem oczekiwać dalszych spadków wskaźnika, które niekoniecznie będą jednoznacznym sygnałem osłabienia całej gospodarki.
Budownictwo pod presją. Największe problemy w budowie budynków
Największym negatywnym zaskoczeniem wrześniowych danych okazała się produkcja budowlano-montażowa. Spadła ona o 9 proc. rok do roku, podczas gdy prognozy rynkowe zakładały wzrost o 2,4 proc.
Na interpretację tych wyników wpływają nieregularności w rozliczaniu realizowanych prac. Jak wskazuje komentarz GUS przywołany przez ekonomistów mBanku, podobne problemy występowały już w lipcu, a kolejny miesiąc może przynieść odbicie wyników.
Nie zmienia to jednak faktu, że w budownictwie widoczne są poważniejsze problemy. Produkcja związana ze wznoszeniem budynków obniżyła się aż o 19,5 proc. rok do roku. Słabo wypadają również prace remontowe. Zdaniem ekonomistów mBanku osłabienie może utrzymać się przez kolejne miesiące, przede wszystkim z powodu mniejszych nakładów w budownictwie komercyjnym.
Pozytywnym elementem pozostaje natomiast względna odporność inwestycji infrastrukturalnych. Wolumen projektów o charakterze inwestycyjnym zmniejszył się o 2,5 proc. rok do roku, co sugeruje, że realizacja przedsięwzięć infrastrukturalnych nadal stanowi ważne wsparcie dla branży.
Przemysł rośnie, ale meble i AGD nadal mają problemy
Na tle budownictwa zdecydowanie lepiej prezentuje się przemysł. We wrześniu produkcja przemysłowa wzrosła o 4,6 proc. rok do roku. Pozytywny wynik objął wszystkie główne sektory, co wskazuje na stosunkowo stabilną kondycję tej części gospodarki.
Nie wszystkie branże korzystają jednak z poprawy. Szczególne trudności utrzymują się w produkcji trwałych dóbr konsumpcyjnych, w tym mebli i sprzętu AGD. Badania koniunktury sygnalizują problemy strukturalne w tych segmentach, między innymi planowane zwolnienia.
Dla polskiego przemysłu meblarskiego oznacza to, że poprawa ogólnych wskaźników produkcji nie musi przekładać się na szybkie odbicie zamówień i zwiększenie zatrudnienia. Branża nadal pozostaje narażona na słabszy popyt na dobra trwałego użytku, a poprawa sytuacji może wymagać więcej czasu.
Ekonomiści mBanku przewidują, że w październiku dynamika produkcji przemysłowej może być niższa, głównie ze względu na niekorzystne efekty kalendarzowe. W szerszej perspektywie kondycja przemysłu pozostaje jednak stabilna, a końcówka roku powinna przynieść utrzymanie wysokiego tempa wzrostu.
Co dane oznaczają dla przedsiębiorstw?
Wrześniowe odczyty pokazują, że polska gospodarka nie rozwija się równomiernie. Przemysł pozostaje mocnym punktem, ale problemy branży meblarskiej i producentów AGD wskazują, że ożywienie nie obejmuje wszystkich segmentów rynku. Jeszcze trudniejsza sytuacja występuje w budownictwie, zwłaszcza w zakresie wznoszenia budynków i prac remontowych.
Umiarkowany wzrost wynagrodzeń oraz brak wyraźnego przenoszenia wyższych cen energii na płace mogą być korzystne z punktu widzenia stabilności inflacji. Z kolei spadek zatrudnienia wymaga uwzględnienia zmian demograficznych i sezonowości, zanim zostanie uznany za jednoznaczny sygnał pogorszenia koniunktury.
Dla przedsiębiorców najważniejsze będzie obserwowanie, czy zapowiadane odbicie w budownictwie rzeczywiście nastąpi oraz czy stabilny wzrost produkcji przemysłowej przełoży się na poprawę sytuacji w branżach odczuwających słabszy popyt. Końcówka roku może przynieść lepsze wyniki przemysłu, ale na wyraźną poprawę w budownictwie i sektorze dóbr trwałego użytku prawdopodobnie trzeba będzie poczekać.
Pełny komentarz ekonomistów mBanku do wrześniowych danych
Poniżej publikujemy pełną treść komentarza przekazanego przez ekonomistów mBanku, obejmującego rynek pracy, produkcję budowlano-montażową oraz produkcję przemysłową.
Rynek pracy
Wrześniowe dane z rynku pracy wpisały się w oczekiwania kreślone przez ekonomistów. Płace w sektorze przedsiębiorstw zwyżkowały o 5,9% r/r, co oznacza niewielkie przyspieszenie rocznej dynamiki względem wartości sierpniowej. Jednocześnie warto zaznaczyć, że wartość ta pokazuje także stabilizację impetu wzrostu płac (średnia z ostatnich miesięcy po korekcie o czynniki sezonowe) w pobliżu wyznaczonego przez nas poziomu równowagi. Patrząc na poszczególne branże w oczy rzuca się większy niż przed rokiem miesięczny spadek wynagrodzeń w przemyśle oraz lepszy wynik w handlu. Miesięczne zmiany pozostałych sekcjach nie różniły się znacząco od rezultatów odnotowanych przed rokiem. Na ten moment można więc skonkludować, iż nie widać rozlewania się wyższych cen energii na płace. To z pewnością pozytywna informacja dla RPP.
W przypadku zatrudnienia wrzesień przyniósł jego obniżenie o 0,8% r/r, co oznacza spadek liczby etatów o 8 tys. Wartość ta wpisuje się w sezonowy wzorzec z ostatnich lat. Nie będziemy tutaj odkrywczy pisząc, iż w kolejnych miesiącach należy spodziewać się podobnych wyników, a sam wskaźnik zatrudnienia zdaje się niewiele mówić o kondycji krajowej gospodarki. Zauważmy, że niekorzystna sytuacja demograficzna może implikować systematyczne spadki zatrudnienia, które niekoniecznie sygnalizują coś złego w gospodarce. Nie spodziewamy się, że zmieni się to w najbliższym czasie.
Produkcja budowlano-montażowa
Produkcja budowlano montażowa spadła we wrześniu o 9%r/r, znacząco poniżej prognoz rynkowych (+2,4%). Komentarz GUS wskazuje, że wyniki podobnie jak w lipcu obarczone są problemami nieregularnych rozliczeń – w październiku powinniśmy zobaczyć odbicie, analogiczne do sierpniowego.
Niemniej nawet na tle zawirowań widoczna jest zapaść w przypadku wznoszenia budynków (-19,5%r/r), oraz słabość w pracach remontowych. Słabsze wyniki zapewne utrzymają się z nami przez kolejne miesiące – głównie przez słabsze nakłady w budownictwie komercyjnym. Widzimy jednak też jasne punkty. Komentarz GUS wskazuje, że wolumen projektów typowo inwestycyjnych skurczył się o 2,5%r/r, co dalej sugeruje wysoką realizację projektów infrastrukturalnych.
Produkcja przemysłowa
Na tle budownictwa, produkcja przemysłowa rosła stabilnie we wrześniu (4,6%). Na pozytywny wynik złożyły się wszystkie główne sektory. Mankamentem dalej pozostaje spadek produkcji trwałych dóbr konsumpcyjnych (mebli i AGD). Badania koniunktury pokazują strukturalne problemy tych branż np. planowane zwolnienia. Na poprawę w tym segmencie zapewne przyjdzie nam sporo poczekać.
W październiku spodziewamy niższych wyników, główne jednak przez negatywne efekty kalendarzowe. Ogólna kondycja przemysłu pozostaje raczej stabilna – koniec roku powinien przynosić wysokie tempo wzrostu.
Źródło komentarza: ekonomiści mBanku. Opracowanie analityczne: forumfirm.eu.
